iPhone SE – powrót do przeszłości? Czyli jak Apple wygrało z konkurencją w pięciu krokach.

iphone, apple

Gigant z Cupertino postanowił w ostatnim czasie zaprezentować światu nowego, względnie budżetowego, iPhone SE. Jest to następca modelu o tej samej nazwie, który światło dzienne ujrzał w 2016 roku. Dzisiaj przyjrzymy się pięciu cechom nowego smartfona od Apple, które czynią go smartphonem kompletnym. 

Po pierwsze: cena

Jeżeli zdecydujemy się na nowego iPhone’a, przyjdzie nam zapłacić dość rozsądną kwotę. Za podstawową odmianę tego modelu z pamięcią masową o pojemności 64 GB, zapłacimy jedynie 2199 zł, co jak na cennik Apple wydaje się istną promocją. Jeżeli jednak jego pojemność może być dla nas niewystarczająca, możemy pokusić się o rozbudowanie jej do 128 GB bądź 256 GB. Wówczas cena wzrasta do kolejno 2499 zł oraz 2949 zł. Patrząc na kwotę, jaką przychodzi nam zapłacić za rozbudowę pamięci, można łatwo dojść do wniosku, iż najpopularniejszą wersją tego telefonu będzie wersja podstawowa.

Rozmiar ma znaczenie

Dla wielu kolejną kartą przetargową przemawiającą na korzyść SE może być niewątpliwie jego rozmiar. W owym modelu dostajemy dobrze znaną bryłę urządzenia, jest to bowiem ten sam kształt oraz wymiary, które oferował nam iPhone 8. Bardzo dobrze, że Apple nie zastosowało swojej praktyki powiększania urządzenia o parę milimetrów, tak aby nie pasowały akcesoryjne obudowy od poprzedniego modelu. Jeżeli zdecydujemy się na ten model, przyjdzie nam nosić w kieszeni urządzenie z ekranem o przekątnej 4,7 cala, który jest dobrze nam znana Liquid Retiną o rozdzielczości 1334 × 750 pikseli o jasności 650 nitów.

Starszy aparat w nowoczesnym wydaniu

Na „plecach” nowego iPhone’a znalazła się tylko jedna soczewka aparatu o rozdzielczości 12 mp oraz przysłoną 1.8. Patrząc na te parametry, dochodzimy do wniosku, że jest to aparat z iPhone’a 8 i… nie mylimy się. Apple jednak wprowadziło tu jednak pewne usprawnienia softwarowe, bo nie od dziś wiemy, że w telefonach to właśnie oprogramowanie robi zdjęcia, a nie sam aparat. Możemy tu znaleźć technologie takie jak: cyfrowa stabilizacja obrazu, pięciokrotny zoom cyfrowy, ale przede wszystkim znajdujemy tutaj tryb portretowy z udoskonalonym efektem głębi ostrości. Niestety zabrakło tutaj fenomenalnego trybu nocnego.

Nowoczesne typy łączności i “dual sim” 

W najnowszym iPhonie występuje znane i lubiane 4G LTE (przeciwnicy 5G, mogą spać spokojnie), lecz bardzo miłą niespodzianką jest najnowszy standard Wi-Fi, znajdujemy tu bowiem Wi-Fi 6 ax, oznacza to gwarancję stabilności, szybkości i bezpieczeństwa. Do pełni szczęścia zabrakło jedynie chipa U1 pozwalającego lokalizować przedmioty i wysyłającego dane bezpośrednio do urządzenia, na które skierujemy nasze.

Co jest miłą niespodzianką SE 2 gen, oferuje nam bezprzewodowe ładowanie, co nie jest standardem nawet w najdroższych flagowcach. Nowy budżetowy telefon z Cupertino posiada wsparcie dla Dual SIM z obsługą eSIM. Możemy więc jednocześnie używać dwóch numerów z dwóch kart SIM, z tym że jedna z nich musi być kartą elektroniczną (eSIM).

Wisienka na torcie

Przysłowiową „wisienką” jest tutaj niewątpliwie serce tego telefonu mianowicie najpotężniejszy procesor ze stajni Apple – A13 Bionic. Potwierdzając jego potęgę, wystarczy przytoczyć modele iPhone’ów, w których znajdziemy ten procesor – 11, 11 Pro oraz 11 Pro Max. W połączeniu z 3 GB pamięci RAM oraz fenomenalnym systemem, jakim jest iOS, otrzymujemy budżetowy, mały smartphone, który oferuje nam wydajność flagowych modeli. Niestety bateria, wykazuje się niewystarczającą pojemnością, jak pokazują testy 1821 mAH nie jest w stanie zasilić telefonu przez minimum jeden dzień.

Czy warto kupić SE?

Bez wątpienia nie jest to telefon dla każdego. Jeśli wymagasz nowoczesnego wyglądu i najnowszych technologii to ewidentnie ten iPhone nie jest dla Ciebie. Jeżeli jednak cenisz minimalizm i nie gonisz za nowoczesnymi trendami bądź jesteś użytkownikiem starszej generacji tego telefonu, to właśnie do Ciebie firma Apple kieruje ten model.

Udostępnij na:

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn
Gerard Podlewski

Gerard Podlewski

Entuzjasta cyberbezpieczeństwa, użytkownik Apple, kolarz szosowy, a przy tym trochę geekowaty fan Psów Pasikowskiego. Od niedawna tworzę podcasty jako To Tylko IT
Najnowsze
mężczyzna pracuje przy komputerze

Jak zrobić audyt SEO sklepu internetowego?

Liczba osób kupujących przez Internet ciągle wzrasta. Marketing internetowy powinno się rozpocząć od poprawnej optymalizacji sklepu. Dobra widoczność w wyszukiwarce Google na słowa kluczowe powiązane

UX i jego kluczowe obszary

To co było kiedyś offline, dziś staje się online. Potrzeba osiągnięcia celów biznesowych, z drugiej strony zaspokojenie potrzeb użytkownika – z odsieczą nadchodzi projektant user

twitter wyświetlany na ekranie telefonu

Twitter postanawia zostać na home office

Firma Twitter poinformowała poprzez e-mail swoich pracowników o tym, że mogą pracować zdalnie nawet po zakończeniu zagrożenia związanego z pandemią koronawirusa COVID-19. Twitter otworzy swoje